{"id":1,"date":"2020-08-27T10:17:20","date_gmt":"2020-08-27T10:17:20","guid":{"rendered":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/?p=1"},"modified":"2023-11-07T17:06:37","modified_gmt":"2023-11-07T17:06:37","slug":"gorzki-owoc-granatu","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/2020\/08\/27\/gorzki-owoc-granatu\/","title":{"rendered":"Gorzki owoc granatu"},"content":{"rendered":"\n<blockquote class=\"wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow\">\n<p><\/p>\n<cite>&#8211; Wiesz nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce R. mi o tym wszystkim nie powiedzia\u0142. Jakbym to wiedzia\u0142a na pocz\u0105tku to raczej nie spotyka\u0142abym si\u0119 z nim.<br>\u200b<\/cite><\/blockquote>\n\n\n\n<p><strong>INTRO&nbsp;<\/strong><br>Aromat za&#8217;ataru miesza si\u0119 z zapachem daktyli i melasy. Powietrze g\u0119stnieje od unosz\u0105cych si\u0119 z patelni opar\u00f3w. R. powoli uk\u0142ada obok siebie bak\u0142a\u017cany. Pokazuje jak naci\u0105\u0107 sk\u00f3r\u0119 przed pieczeniem. W ruch id\u0105 no\u017ce, trzeba drobno posieka\u0107 natk\u0119 pietruszki. R. obiera owoc granatu chwil\u0119 wcze\u015bniej ostukuj\u0105c go z ka\u017cdej strony. Nie marnuje ani jednej kropli soku. Na stole talerze, miseczki z pastami, pieczywem, owocami, pieczonymi warzywami i deserami.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>HISTORIA&nbsp;<\/strong><br>Sobota, arabska knajpa, centrum Warszawy. Podaj\u0105 fajk\u0119 wodn\u0105. D\u0142u\u017csza broda, zadbana, okulary w grubych oprawkach, zaczesany, szeroka szcz\u0119ka. Ubrany pedantycznie. M\u00f3wi cicho. Obserwuje uwa\u017cnie. Przechodzimy na angielski, \u017ceby czu\u0142 si\u0119 swobodniej.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Tata pochodzi z bardzo biednej rodziny z Bagdadu. Jego ojciec by\u0142 lekarzem pierwszego kontaktu, do kt\u00f3rego przychodzili s\u0105siedzi. Jego dzielnica, to troch\u0119 taka trudna Praga P\u00f3\u0142noc trzydzie\u015bci lat temu. Imprezy, agresja, obcy niech\u0119tnie tam przychodzili. Organizowali du\u017co nielegalnych walk bokserskich za pieni\u0105dze. Tata bra\u0142 w nich udzia\u0142. Skopywa\u0142 ty\u0142ki setek kolesi i sytuacje cz\u0119sto ko\u0144czy\u0142y si\u0119 w szpitalu. Kiedy ranni tam trafiali wzywana by\u0142a policja, ale nikogo nie oskar\u017cano, bo walki by\u0142y dobrowolne.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Mama ojca by\u0142a bardzo agresywna. Tata ba\u0142 si\u0119 jej panicznie do ostatniego dnia jej \u017cycia. Kiedy umiera\u0142a oko\u0142o 1994, chcia\u0142a si\u0119 z nim zobaczy\u0107. Gra\u0142 w pokera, gdy zadzwoni\u0142 jego brat.&nbsp;&#8211; Alladin, nie wyg\u0142upiaj si\u0119, musisz przyjecha\u0107, ona chce Ci\u0119 widzie\u0107.<br>Podobnie by\u0142o, gdy umiera\u0142 dziadek. Ale obydwojgu wyprawi\u0142 ekskluzywny pogrzeb. Bo to most do zdobycia nowych kontakt\u00f3w.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Tata mia\u0142 bardzo ci\u0119\u017ckie dzieci\u0144stwo: z\u0142a okolica, bity przez matk\u0119, dziewi\u0119\u0107 si\u00f3str i jeden brat, kt\u00f3ry by\u0142 z siostrami i rodzicami najbli\u017cej. Ojciec czu\u0142, \u017ce nie przynale\u017ca\u0142.&nbsp;Odk\u0105d pami\u0119tam zawsze kierowa\u0142a nim potrzeba rekompensaty brak\u00f3w z dzieci\u0144stwa. Kalkulowa\u0142 by osi\u0105gn\u0105\u0107 korzy\u015bci, kt\u00f3re zaprowadz\u0105 go w okre\u015blone miejsce. Jedyny w rodzinie sko\u0144czy\u0142 liceum i zda\u0142 matur\u0119. Postanowi\u0142 studiowa\u0107 ekonomi\u0119. Zale\u017ca\u0142o mu na wej\u015bciu w \u015bwiat administracji. Dosta\u0142 si\u0119 na jeden z najstarszych i najwi\u0119kszych uniwersytet\u00f3w. Taka Politechnika razy dziesi\u0119\u0107. Modny, towarzyski, zaanga\u017cowany w sport, ludzie go kojarzyli. Zacz\u0105\u0142 budowa\u0107 wok\u00f3\u0142 siebie spo\u0142eczno\u015b\u0107. \u015awietnie radzi\u0142 sobie w koszyk\u00f3wce. Mia\u0142 talent. Dosta\u0142 si\u0119 do narodowej reprezentacji akademickiej. Zacz\u0119\u0142y si\u0119 wyjazdy. W tym czasie do w\u0142adzy dosz\u0142a partia Baas pod wodz\u0105 Saddama. By\u0142o prawie jak w Korei P\u00f3\u0142nocnej. Tata nie chcia\u0142 i\u015b\u0107 do wojska. Wojna z Iranem by\u0142a tu\u017c za rogiem. Poprzez sport uda\u0142o mu si\u0119 wymkn\u0105\u0107. Wci\u0105\u017c s\u0142u\u017cy\u0142 krajowi tylko w nieco inny spos\u00f3b. Chcia\u0142 wej\u015b\u0107 do partii w odpowiednim momencie, na w\u0142asnych warunkach.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Z mam\u0105 poznali si\u0119 pod koniec studi\u00f3w. Byli na tym samym uniwersytecie. Mama studiowa\u0142a informatyk\u0119. Mia\u0142a w sobie du\u017co pasji do komputer\u00f3w i nowoczesnych technologii. To wszystko by\u0142o wtedy nowe. Wierzy\u0142a, mia\u0142a intuicj\u0119 i talent. Dosta\u0142a propozycj\u0119 stypendium w Manchesterze. Tata wyczu\u0142 potencja\u0142. O\u015bwiadczy\u0142 si\u0119. Jej rodzina nie akceptowa\u0142a go od samego pocz\u0105tku. Mama pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, taka lokalna arystokracja. Akceptacja przysz\u0142a z czasem. No przecie\u017c byli razem, chodzili na ten sam uniwersytet. Ich c\u00f3rka mia\u0142a wyjecha\u0107 sama do Europy? Ona chcia\u0142a jego, on chcia\u0142 jej, mia\u0142 z ni\u0105 podr\u00f3\u017cowa\u0107 i si\u0119 ni\u0105 zaopiekowa\u0107. Jak teraz sobie o tym my\u015bl\u0119 to s\u0105dz\u0119, \u017ce taki by\u0142 tor ich rozumowania. Jak mama dosta\u0142a potwierdzenie swojego stypendium, tata te\u017c zacz\u0105\u0142 stara\u0107 si\u0119 o stypendium dla siebie. By\u0142 ju\u017c cz\u0142onkiem partii. Raz w tygodniu bra\u0142 udzia\u0142 w obowi\u0105zkowych spotkaniach z koordynatorem, kt\u00f3ry raportowa\u0142 do kierownika rejonu zamieszkania. Biura mieli wsz\u0119dzie, w tym na uniwerku. Tak to dzia\u0142a\u0142o w dyktaturze. W czasie jednego z tych spotka\u0144 powiedziano mu, \u017ce owszem wyjedzie na stypendium, ale b\u0119dzie r\u00f3wnie\u017c szkolony w innym kierunku. Dostrze\u017cono w nim pasj\u0119. By\u0142 zdeterminowany. Poziom finansowania stypendialnego to by\u0142o por\u00f3wnuj\u0105c jakie\u015b 50.000 z\u0142. miesi\u0119cznie\u2026 A do tego m\u00f3j tata mia\u0142 dostawa\u0107 jeszcze pensj\u0119. Nie mogli wyjecha\u0107 jako narzecze\u0144stwo wi\u0119c pobrali si\u0119. Urodzi\u0142em si\u0119 ja.&nbsp; Mia\u0142em jakie\u015b 3 miesi\u0105ce kiedy przysz\u0142a zgoda i wyjechali\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Mama studiowa\u0142a, a tata w tym czasie zajmowa\u0142 si\u0119 zlecanymi projektami. W \u015brodowiskach akademickich nie m\u00f3wi\u0142o si\u0119 wtedy otwarcie o szpiegach. To by\u0142y bardziej \u201ezasadzone\u201d w konkretnym celu jednostki. Ludzie z potencja\u0142em do spe\u0142nienia okre\u015blonej roli. To by\u0142 te\u017c jeden ze sposob\u00f3w Saddama na budowanie swojej mi\u0119dzynarodowej siatki. &nbsp;Wybrali mojego ojca. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna. Ojciec jako kontakt zagraniczny dosta\u0142 polecenie zaanga\u017cowania si\u0119 w negocjacje handlu broni\u0105. Wiele kraj\u00f3w si\u0119 tym zajmowa\u0142o, ale nieoficjalnie i bez rozg\u0142osu. Aby nawi\u0105za\u0107 kontakty, negocjowa\u0107 kontrakty tata musia\u0142 wej\u015b\u0107 na czarny rynek. Jednym z kraj\u00f3w, z kt\u00f3rymi nawi\u0105za\u0142 kontakt by\u0142a Polska. Zajmowa\u0142a si\u0119 tym firma Bumar. Rodzice wr\u00f3cili po siedmiu latach, a tata zosta\u0142 obsadzony na wysokiej pozycji w Ministerstwie Przemys\u0142u Zbrojeniowego. Ministrem by\u0142 kuzyn Saddama. Tata widzia\u0142 szans\u0119 na rozw\u00f3j. W ministerstwie pracowa\u0142 pomi\u0119dzy 1987, a 1991. Obrzydliwie si\u0119 wtedy wzbogaci\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Moje pierwsze \u015bwiadome wspomnienie po powrocie do Bagdadu to poczucie zagubienia. Musia\u0142em bra\u0107 dodatkowe lekcje z arabskiego, bo w Manchesterze moim pierwszym j\u0119zykiem by\u0142 angielski. Chodzi\u0142em do prywatnej szko\u0142y. Czu\u0142em si\u0119 inny i wykluczony. Nie mia\u0142em ulubionego nauczyciela &#8211; mentora, spontanicznych akcji z kumplami na przerwach. Nauczyciele byli w wi\u0119kszo\u015bci przekupieni, zawody sportowe ustawione, a koledzy tylko tacy, kt\u00f3rych rodziny akceptowali moi rodzice. Nie siadali\u015bmy razem przy stole. W og\u00f3le prawie nie rozmawiali\u015bmy. Wiesz, \u017ce ja kiedy\u015b marzy\u0142em o tym, \u017ceby zosta\u0107 pi\u0142karzem? Wychowa\u0142em si\u0119 na meczach Manchester United. Dosta\u0142em si\u0119 do szk\u00f3\u0142ki pi\u0142karskiej i wy\u0142onili&nbsp;mnie w eliminacjach spo\u015br\u00f3d setki dzieciak\u00f3w. Dawa\u0142em czadu. Tata nie by\u0142 na \u017cadnym moim meczu. Kiedy\u015b wr\u00f3ci\u0142em ca\u0142y ub\u0142ocony i zrobi\u0142em niez\u0142y syf w domu. Rozebra\u0142em si\u0119 i rzuci\u0142em ciuchy tam gdzie sta\u0142em, jak to dzieciak. Ojciec to zobaczy\u0142, wkurwi\u0142 si\u0119 i rano bez s\u0142owa wyja\u015bnienia wypisa\u0142 mnie ze szk\u00f3\u0142ki. Powiedzia\u0142, \u017ce na \u017caden mecz ju\u017c nie p\u00f3jd\u0119. I to by\u0142o na tyle. \u017badnej rozmowy. Nic. Koniec. By\u0142em w\u015bciek\u0142y i roz\u017calony. Mia\u0142em dwana\u015bcie lat.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u200bTata zdradza\u0142 mam\u0119. Zosta\u0142 uwiedziony i w sekrecie o\u017ceni\u0142 si\u0119 z nasz\u0105 niani\u0105. Kupi\u0142 jej dom. Mama wiedzia\u0142a o wszystkim. Mia\u0142 kilka samochod\u00f3w z kierowcami, a mama zna\u0142a ich grafiki. Szpiegowa\u0142a go. By\u0142em nastolatkiem, wszystko widzia\u0142em i s\u0142ysza\u0142em. By\u0142em \u015bwiadkiem awantury kiedy moja mama wyrzuci\u0142a t\u0119 dziewczyn\u0119 z domu, zwyzywa\u0142a j\u0105 za to co zrobi\u0142a i za to jak nadu\u017cy\u0142a jej zaufania. K\u0142\u00f3cili si\u0119 przy mnie i braciach. Chyba niespecjalnie ich to obchodzi\u0142o. Z t\u0105 dziewczyn\u0105 rozstali si\u0119 gdzie\u015b po roku, nie mieli dzieci. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Tata postanowi\u0142 zainwestowa\u0107 pieni\u0105dze w sklep z antykami i zrobi\u0107 z niego dyskretne miejsce do kuluarowych spotka\u0144. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 embargo, ojciec mia\u0142 coraz wi\u0119cej koneksji. Kupowa\u0142 domy, przekupywa\u0142 policj\u0119, agent\u00f3w wywiadu. Wysoko postawieni wojskowi pojawiali si\u0119 w nocy na organizowanych przez niego partyjkach pokera. Ustawi\u0142 si\u0119. Wszyscy go znali. Je\u015bli mia\u0142e\u015b problem wystarczy\u0142o by\u015b skontaktowa\u0142 si\u0119 z Alladinem, a Tw\u00f3j problem znika\u0142. W\u0142a\u015bnie tego chcia\u0142. By\u0107 nazwiskiem! Postaci\u0105. I tak jest do dzisiaj. Cz\u0119sto zapraszaj\u0105 go do TV, do kana\u0142\u00f3w informacyjnych aby komentowa\u0142 i wypowiada\u0142 si\u0119 w bie\u017c\u0105cych sprawach.<\/p>\n\n\n\n<p>Pracowa\u0142 w Ministerstwie Przemys\u0142u Zbrojeniowego za czas\u00f3w kiedy ministrem by\u0142 kuzyn i jednocze\u015bnie zi\u0119\u0107 Saddama, Hussein Kamil. Mia\u0142 brata Saddama Kamila. Hussein i Saddam o\u017cenili si\u0119 z c\u00f3rkami Saddama Husseina. Wszyscy czworo uciekli do Jordanii. Hussein by\u0142 g\u0142ow\u0105 ca\u0142ej akcji i przekona\u0142 brata. M\u00f3j tata przeszed\u0142 wtedy na emerytur\u0119. Czu\u0142 co si\u0119 \u015bwi\u0119ci. On wiedzia\u0142, \u017ce nie tylko Hussein i Saddam zostan\u0105 zabici, ale zlikwidowane b\u0119d\u0105 ich ca\u0142e rodziny do kilku pokole\u0144 wstecz. No i nikt z ich klanu nie b\u0119dzie mia\u0142 ju\u017c nigdy najmniejszej szansy na \u017cadne oficjalne stanowisko w administracji pa\u0144stwowej, nawet jako szeregowy urz\u0119dnik.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Tata po przej\u015bciu na emerytur\u0119 w\u0142o\u017cy\u0142 ca\u0142\u0105 kas\u0119 w sklep z antykami, rozwija\u0142 biznes. Ale wci\u0105\u017c chcia\u0142 by\u0107 blisko. Sygnalizowa\u0142 rodzinie prezydenckiej, \u017ce je\u015bli ktokolwiek b\u0119dzie potrzebowa\u0142 jego us\u0142ug to wiedz\u0105 gdzie go znale\u017a\u0107. Zaj\u0105\u0142 si\u0119 projektowaniem wn\u0119trz, sprowadza\u0142 meble, z\u0142oto, produkty na specjalne zam\u00f3wienie. By\u0142o embargo wi\u0119c czegokolwiek by nie \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 to ludzie i tak kupowali wszystko.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>W tym czasie Hussein i Saddam Kamilowie wraz z \u017conami byli wci\u0105\u017c w Jordanii. Zostali przekonani jakim\u015b cudem do powrotu do Iraku. Husseinowi Kamilowi by\u0142o ci\u0119\u017cko, bo nie m\u00f3g\u0142 uzyska\u0107 \u017cadnego mi\u0119dzynarodowego wsparcia. Nikt mu nie ufa\u0142. Kr\u00f3l Jordanii w tym czasie mia\u0142 bardzo dobre relacje z Saddamem. Jordania dostawa\u0142a od Iraku rop\u0119 za p\u00f3\u0142 darmo. Nikt nie&nbsp;chcia\u0142 si\u0119 nara\u017ca\u0107. Saddam powiedzia\u0142, \u017ce im wybacza. Wtedy zdecydowali si\u0119 na powr\u00f3t. W dniu powrotu na granicy czekali ju\u017c na nich synowie Saddama. Je\u015bli my\u015blisz, \u017ce Saddam by\u0142 dyktatorem to nie wyobra\u017casz sobie jacy byli jego synowie. Zabrali swoje siostry. Braci pu\u015bcili wolno. Saddam w tym czasie zaaran\u017cowa\u0142 spotkanie z g\u0142ow\u0105 klanu, z kt\u00f3rego pochodzili bracia. Powiedzia\u0142 im mniej wiecej tak: &#8211; To jest m\u00f3j zi\u0119\u0107 i jednocze\u015bnie kuzyn, kt\u00f3ry mnie zdradzi\u0142. Jako prezydent, jako przedstawiciel rz\u0105du wybaczam mu. Ale je\u015bli chodzi o was i o wasz klan to wam zostawiam decyzj\u0119 co dalej.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Czyli m\u00f3wi\u0105c wprost chcia\u0142 im przekaza\u0107, \u017ce nie ska\u017ce go oficjalnie za zdrad\u0119. Nie b\u0119dzie kary \u015bmierci poprzez publiczn\u0105 egzekucj\u0119. Trzeba sobie z tym poradzi\u0107 na poziomie rodziny. Troch\u0119 taki mafijny styl. Pocz\u0105tkowo przydzielono im ochron\u0119 i tymczasowy dom gdzie obaj bracia udali si\u0119 ze swoimi rodzinami: z matk\u0105, ojcem, kuzynami, bra\u0107mi. A potem zostali znienacka otoczeni. Ich dalsza rodzina, przyjaciele, cz\u0142onkowie klanu. Zr\u00f3wnali dom z ziemi\u0105. Zamordowali wszystkich. Wszystkich!&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Po tej ca\u0142ej sytuacji ojciec by\u0142 przera\u017cony. W czasie embargo masowo dodrukowywano pieni\u0105dze. Inflacja szala\u0142a. Pami\u0119tam jak ojciec przynosi\u0142 do domu kas\u0119 w workach na \u015bmieci. I mia\u0142 jakie\u015b setki ludzi, kt\u00f3rzy dla niego pracowali. Jaki\u015b czas temu ogl\u0105da\u0142em Narcos. I tak sobie my\u015bl\u0119, \u017ce je\u015bli chodzi o obracanie kas\u0105 i ten klimat to mog\u0119 z powodzeniem por\u00f3wna\u0107 ojca do Pablo Escobara. Tyle, \u017ce m\u00f3j tata nie by\u0142 morderc\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>EGZEKUCJA<\/strong><br>Jest taka jedna historia. Jeszcze Ci tego nie opowiada\u0142em. Mia\u0142em wtedy chyba z pi\u0119tna\u015bcie lat. Nasz pok\u00f3j go\u015bcinny by\u0142 mini bankiem. Ojciec mia\u0142 takiego jednego wsp\u00f3\u0142pracownika, kt\u00f3ry kombinowa\u0142 za jego plecami i postanowi\u0142 nas okra\u015b\u0107. Doskonale zna\u0142 rozk\u0142ad dnia taty. By\u0142a 10 rano. Ogl\u0105da\u0142em w telewizji kana\u0142 sportowy bo o 11 zawsze by\u0142y moje ulubione mecze. Jad\u0142em owoc granatu. M\u00f3j ulubiony. Mama i bracia byli w swoich pokojach. Siedzia\u0142em w salonie. Tata by\u0142 w sklepie. Nagle dzwonek. W domu wygl\u0105da\u0142o to tak, \u017ce je\u015bli chcia\u0142e\u015b wyj\u015b\u0107 to szed\u0142e\u015b z salonu, do kuchni. Tam by\u0142o przej\u015bcie do gara\u017cu i dopiero mo\u017cna by\u0142o otworzy\u0107 bram\u0119. Kiedy dotar\u0142em do kuchni zobaczy\u0142em ju\u017c z daleka trzech go\u015bci w maskach, kt\u00f3rzy z gara\u017cu pr\u00f3bowali dosta\u0107 si\u0119 do kuchni. Pobieg\u0142em do mamy do pokoju, a po drodze zgarn\u0105\u0142em braci. Zamkn\u0105\u0142em drzwi. Chwyci\u0142em AK47 i zacz\u0105\u0142em strzela\u0107 w powietrze przez otwarte okno. Chcia\u0142em \u017ceby wszyscy s\u0105siedzi wiedzieli co si\u0119 dzieje. Krzycza\u0142em. Go\u015bcie uciekli. Zadzwonili\u015bmy do ojca. Wyobra\u017a sobie jak zareagowa\u0142. Facet z obsesj\u0105 w\u0142adzy, a my mogli\u015bmy zgin\u0105\u0107. System bezpiecze\u0144stwa w Iraku dzia\u0142a\u0142 wtedy jak w zegarku i kolesia, kt\u00f3ry to zaplanowa\u0142 z\u0142apano po trzech dniach. Ojciec spotka\u0142 si\u0119 z policj\u0105. Po zdj\u0119ciu odcisk\u00f3w palc\u00f3w i przes\u0142uchaniach facet przyzna\u0142 si\u0119, \u017ce mieli bro\u0144. Przyszli \u017ceby zabi\u0107 i ograbi\u0107 dom ze wszystkiego co cenne. Policja, oczywi\u015bcie przekupiona, zapyta\u0142a wtedy ojca co maj\u0105 zrobi\u0107. Tata powiedzia\u0142, \u017ce maj\u0105 dzia\u0142a\u0107 zgodnie z przepisami.&nbsp; A wtedy oznacza\u0142o to egzekucj\u0119. Pytali go czy jest pewien. By\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 czerwiec. By\u0142em dzieciakiem. Mia\u0142em uraz. Czu\u0142em si\u0119 nieswojo z tym wszystkim. Tata wtedy my\u015bla\u0142, \u017ce jedynym sposobem aby to ode mnie odsun\u0105\u0107 i da\u0107 mi poczucie mocy, bezpiecze\u0144stwa by\u0142o pokazanie mi, \u017ce cz\u0142owiek, kt\u00f3ry chcia\u0142 mnie skrzywdzi\u0107 poniesie kar\u0119. Przyszed\u0142 kiedy\u015b do mnie i powiedzia\u0142, \u017ce dzisiaj pojedziemy do Abu Ghraib.<\/p>\n\n\n\n<p>Abu Ghraib to by\u0142o\u2026.Znasz to miejsce? No w\u0142a\u015bnie, po wojnie to by\u0142o centralne wi\u0119zienie pod kontrol\u0105 Amerykan\u00f3w. Ale wtedy by\u0142o to wi\u0119zienie gdzie wysy\u0142ano albo na do\u017cywocie albo na egzekucj\u0119. Przeprowadzono nas na dziedziniec. Nie widzia\u0142em nikogo dooko\u0142a. Tylko liny, skazanego i jeszcze dwie osoby. Za\u0142o\u017cyli mu sznur na szyj\u0119, otworzyli zapadni\u0119, by\u0142o po wszystkim. Kurtyna w d\u00f3\u0142. Tata siedzia\u0142 tam jakby to by\u0142 chleb powszedni. Jest jak jest i tyle. Nie wiedzia\u0142em co si\u0119 dzieje. To nawet nie jest tak, \u017ce potraktowa\u0142em to jako jak\u0105\u015b ekstremaln\u0105 sytuacj\u0119. W sumie to ciekawe. Tata mnie do tego przygotowywa\u0142 t\u0142umacz\u0105c mi, \u017ce to nic, taka jest rzeczywisto\u015b\u0107, \u017ce ten go\u015b\u0107 to kupa g\u00f3wna i zas\u0142u\u017cy\u0142 na to co go spotka\u0142o. Mia\u0142em straszn\u0105 gonitw\u0119 my\u015bli. Wypar\u0142em to. Nie czu\u0142em si\u0119 \u017ale. Nie czu\u0142em si\u0119 dobrze. Nic nie czu\u0142em. By\u0142em przekonany, \u017ce to najlepsza droga i je\u015bli to by si\u0119 nie wydarzy\u0142o to oni wtedy by nas zabili.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Przysz\u0142a Inflacja. W 1996 roku ojciec straci\u0142 wszystko. Wszystko! Zacz\u0105\u0142 wyprzedawa\u0107 swoje sklepy i maj\u0105tek si\u0119 kurczy\u0142. Ale to wszystko sta\u0142o si\u0119 nie tylko z powodu inflacji. By\u0142 zamach na syna Saddama Hussaina. I ten zamach by\u0142 bardzo blisko sklepu mojego taty. Du\u017co oficjeli wtedy si\u0119 odsun\u0119\u0142o. Bali si\u0119 ju\u017c przychodzi\u0107. Skoro jego najlepsza klientela przesta\u0142a przychodzi\u0107 to nie by\u0142o go sta\u0107 na utrzymanie firmy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Biznes w ko\u0144cu pad\u0142 na pocz\u0105tku 2000 roku. Wtedy tata musia\u0142 si\u0119 przegrupowa\u0107. Otworzy\u0142 firm\u0119, kilka biur, zaj\u0105\u0142 si\u0119 handlem. Jak zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna zupe\u0142nie zmieni\u0142 strategi\u0119. Chcia\u0142 wr\u00f3ci\u0107 do polityki. Przykro mi to m\u00f3wi\u0107, ale ojciec zrobi\u0142 z siebie ofiar\u0119 poprzedniego re\u017cimu, aby sta\u0107 si\u0119 cz\u0119\u015bci\u0105 nowego systemu. Fake it till you make it. Znasz to powiedzenie? Zupe\u0142nie wtedy zmieni\u0142 to\u017csamo\u015b\u0107. Z libera\u0142a skoncentrowanego na kasie i wp\u0142ywach zamieni\u0142 si\u0119 nagle w bogobojnego muzu\u0142manina, ze sznurkiem modlitewnym w d\u0142oni.&nbsp;Stara\u0142em si\u0119 nie anga\u017cowa\u0107 w \u017cycie mojego ojca tylko zbudowa\u0107 w\u0142asne. W\u0142asny kr\u0105g znajomych, w\u0142asne zwyczaje i w\u0142asne \u015bcie\u017cki.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Siedzimy w kuchni, w mieszkaniu R. i B. R. w rozci\u0105gni\u0119tej koszulce i spodniach od pi\u017camy. B. jeszcze nie wr\u00f3ci\u0142a z pracy. R. zwinnie przek\u0142ada trzymiesi\u0119cznego st\u0119kaj\u0105cego bobasa z jednego ramienia na drugie. Ca\u0142uje go w czo\u0142o i wykrzykuje co\u015b czule po arabsku. Ma\u0142y zasypia. R.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>MI\u0141O\u015a\u0106<\/strong><br>To by\u0142o w 1997. Mia\u0142em szesna\u015bcie lat, a ona mia\u0142a na imi\u0119 Jasmine, by\u0142a ode mnie pi\u0119\u0107 lat m\u0142odsza. By\u0142em wtedy w liceum, a te u nas by\u0142y zupe\u0142nie odr\u0119bnymi plac\u00f3wkami dla ch\u0142opc\u00f3w i dziewczyn. Nie by\u0142o szansy spotka\u0107 swobodnie jakiejkolwiek dziewczyny dop\u00f3ki nie trafi\u0142o si\u0119 na uniwersytet. Studia to by\u0142 super czas, kiedy wreszcie nie wisi Ci na karku ca\u0142a rodzina i nie musisz si\u0119 martwi\u0107 domowymi obowi\u0105zkami. Marzy\u0142em o studiach. Tymczasem codziennie o tej samej porze dzwoni\u0142 w domu telefon stacjonarny. Kiedy go odbiera\u0142em nikt si\u0119 nie odzywa\u0142. Jasmine zdoby\u0142a nasz numer i przez dwa miesi\u0105ce dzwoni\u0142a zbyt przera\u017cona aby co\u015b powiedzie\u0107, bo przecie\u017c je\u015bli dowiedzia\u0142bym si\u0119, \u017ce to ona m\u00f3g\u0142by by\u0107 skandal. I tak przez dwa miesi\u0105ce odbiera\u0142em te telefony, zdeterminowany aby pozna\u0107 osob\u0119 po drugiej stronie. Kiedy w ko\u0144cu sta\u0142o si\u0119 jasne kim jest zacz\u0119li\u015bmy spotyka\u0107 si\u0119 w sekrecie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsze dwa lata by\u0142y beztroskie. Ona wci\u0105\u017c w szkole podstawowej, a ja w liceum. Nie by\u0142o w nas jeszcze trudnych emocji. Potem sytuacja zacz\u0119\u0142a si\u0119 rozwija\u0107. Zwi\u0105zek nabiera\u0142 tempa. M\u00f3wi\u0142o si\u0119 coraz wi\u0119cej o zaostrzaj\u0105cym si\u0119 konflikcie pomi\u0119dzy Irakiem, a Stanami Zjednoczonymi. Powoli to do nas dociera\u0142o. Podj\u0105\u0142em decyzj\u0119 i zacz\u0105\u0142em od najwa\u017cniejszego etapu czyli rozmowy z moj\u0105 mam\u0105. Powiedzia\u0142em jej, \u017ce chcia\u0142bym zar\u0119czy\u0107 si\u0119 z Jasmine. Mama jak to mama. Pr\u00f3bowa\u0142a mi u\u015bwiadomi\u0107, \u017ce jestem m\u0142ody i jak zaczn\u0119 studia to sporo jeszcze mo\u017ce si\u0119 wydarzy\u0107. By\u0142em nieugi\u0119ty. Kocha\u0142em Jasmine.<\/p>\n\n\n\n<p>Um\u00f3wili\u015bmy spotkanie z jej mam\u0105. Uzna\u0142a, \u017ce jeste\u015bmy zdecydowanie za m\u0142odzi. Je\u015bli w og\u00f3le mieliby bra\u0107 mnie pod uwag\u0119 jako zi\u0119cia to mia\u0142em si\u0119 do nich zg\u0142osi\u0107 po studiach. Planowali przeprowadzk\u0119 do Dubaju. Matka Jasmine powiedzia\u0142a, \u017ce je\u015bli sko\u0144cz\u0119 studia i dalej b\u0119d\u0119 chcia\u0142 po\u015blubi\u0107 ich c\u00f3rk\u0119 podejm\u0105 rozmow\u0119 i wespr\u0105 mnie w przyje\u017adzie do nich. No i wyjechali. Zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna, a ja by\u0142em pokornym widzem ca\u0142ego wojennego g\u00f3wna jakie uderzy\u0142o w m\u00f3j kraj. Moje dotychczasowe \u017cycie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o. Ja i Jasmine nie mieli\u015bmy kontaktu przez dwa kolejne lata.<\/p>\n\n\n\n<p>Jako spo\u0142ecze\u0144stwu my\u015bl\u0119, \u017ce zaj\u0119\u0142o nam oko\u0142o p\u00f3\u0142 roku aby w og\u00f3le zrozumie\u0107 co si\u0119 wydarzy\u0142o. Powsta\u0142o nowe pokolenie ludzi, kt\u00f3rzy nagle wzbogacili si\u0119 na kradzie\u017cach. Kradli wszystko. Wszystkie pa\u0142ace Saddama zosta\u0142y okradzione. Ci ludzie nagle stali si\u0119 wp\u0142ywowi. Zacz\u0119li finansowa\u0107 rz\u0105d i w zwi\u0105zku z tym zajmowa\u0107 w nim r\u00f3\u017cne stanowiska. Kiedy\u015b by\u0142 jeden Saddam, a teraz nagle mieli\u015bmy ich czterdziestu. Kompletny chaos.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>W pierwszym stadium to rebelianci walcz\u0105cy z Amerykanami zostali odsuni\u0119ci i st\u0142umieni. W mi\u0119dzyczasie pojawi\u0142a si\u0119 Alkaida. Stworzono zupe\u0142nie now\u0105 szyick\u0105 milicj\u0119 wspieran\u0105 przez&nbsp;Iran. Wielu wysoko postawionych oficjeli wykorzystywa\u0142o Alkaid\u0119 do walki o wp\u0142ywy. A szyici wykorzystywali ira\u0144sk\u0105 milicj\u0119 do swoich interes\u00f3w. Politycy siadywali przy jednym stole, wymieniali kurtuazyjne u\u015bmiechy, a na ulicach toczy\u0142a si\u0119 prawdziwa wojna. Cen\u0119 za to p\u0142acili niewinni ludzie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce dlatego tak dobrze odnajduj\u0119 si\u0119 w gastronomii. Wymaga ona ode mnie codziennie zaawansowanego planowania, kt\u00f3re zajmuje mi g\u0142ow\u0119 i przypomina znajome mechanizmy. Opanowa\u0142em t\u0119 sztuk\u0119 do perfekcji. Wszystko inne wtedy schodzi\u0142o na plan dalszy: studia, kariera zawodowa czy historie mi\u0142osne. \u0141atwo by\u0142o co\u015b obiecywa\u0107 nawet bez przekonania, \u017ce trzeba b\u0119dzie dotrzyma\u0107 s\u0142owa, bo przecie\u017c mogli ci\u0119 kropn\u0105\u0107 zupe\u0142nie przypadkiem w czasie twojego wyj\u015bcia po fajki.<\/p>\n\n\n\n<p>Sko\u0144czy\u0142em studia. Wznowi\u0142em rozmowy z rodzin\u0105 Jasmine. M\u00f3j ojciec przebywa\u0142 akurat w delegacji w Syrii, a mama by\u0142a we Francji. Ale dla rodzic\u00f3w Jasmine to nie by\u0142 problem.&nbsp;Wtedy dosta\u0107 wiz\u0119 gdziekolwiek graniczy\u0142o z cudem. Byli\u015bmy terytorium wojennym. Aby dosta\u0107 dokument uprawniaj\u0105cy do wjazdu do innego kraju musieli\u015bmy znale\u017a\u0107 sponsora i mu zap\u0142aci\u0107. Wydaje mi si\u0119, \u017ce zap\u0142acili\u015bmy sze\u015b\u0107 tysi\u0119cy dolar\u00f3w za sam\u0105 mo\u017cliwo\u015b\u0107 otrzymania wizy. Dotar\u0142em do Dubaju. Skontaktowa\u0142em si\u0119 z ojcem Jasmine. Od razu wiedzia\u0142em, \u017ce to si\u0119 nie uda. Spotkali\u015bmy si\u0119 w kawiarni. Sterta bana\u0142\u00f3w. Go\u015b\u0107 chcia\u0142 mi pokaza\u0107 swoj\u0105 wy\u017cszo\u015b\u0107 i przekaza\u0107 nauki \u017cyciowe. Czu\u0142em nadci\u0105gaj\u0105ce k\u0142opoty. Powiedzia\u0142 mi, \u017ce jego c\u00f3rka nie wr\u00f3ci ze mn\u0105 do Bagdadu. Jedyny spos\u00f3b aby\u015bmy mogli by\u0107 razem to je\u015bli ja znajd\u0119 prac\u0119 w Dubaju.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Znalaz\u0142em wtedy mieszkanie gdzie \u0142\u0105cznie by\u0142o nas dwudziestu, a ja dzieli\u0142em pok\u00f3j z pi\u0119cioma innymi ch\u0142opakami. Moi wsp\u00f3\u0142lokatorzy pochodzili z r\u00f3\u017cnych zak\u0105tk\u00f3w \u015bwiata. Codziennie rano kiedy szykowali si\u0119 do pracy obserwowa\u0142em jak funkcjonuj\u0105 niczym dobrze naoliwiona maszyna. Zaczynaj\u0105c od budzikowej symfonii, poprzez osoby odpowiedzialne za przygotowanie \u015bniadania, system kolejki do \u0142azienki, ka\u017cdy mia\u0142 zadanie. Ja jedyny nie mia\u0142em pracy wi\u0119c to poranne szale\u0144stwo ogl\u0105da\u0142em z dystansu i po trzech godzinach by\u0142em sam w mieszkaniu zastanawiaj\u0105c si\u0119 co dalej. Moi wsp\u00f3\u0142lokatorzy postanowili pom\u00f3c mi w znalezieniu pracy. Wzi\u0105\u0142em udzia\u0142 w kilkuetapowej rekrutacji na stanowisko w FedEx i uda\u0142o si\u0119. Mia\u0142em robot\u0119. Skontaktowa\u0142em si\u0119 ponownie z ojcem Jasmine. Mocno zszokowany, \u017ce mi si\u0119 uda\u0142o zwodzi\u0142 mnie jeszcze przez kolejne tygodnie stawiaj\u0105c nowe wymagania jak np. znalezienie samodzielnego mieszkania, bo jak niby wyobra\u017cam sobie zaczyna\u0107 wsp\u00f3lne \u017cycie z jego c\u00f3rk\u0105 mieszkaj\u0105c z obcymi facetami. Zniecierpliwiony powiedzia\u0142em, \u017ce nie przyjecha\u0142em tutaj aby realizowa\u0107 jego ambicje. Spe\u0142nia\u0142em krok po kroku wymagania jakie stawia\u0142a przeze mn\u0105 on i jego rodzina, wiele kosztowa\u0142o mnie by dotrze\u0107 do obecnego etapu wi\u0119c w zamian oczekuj\u0119, \u017ce zgodz\u0105 si\u0119 na nasze ma\u0142\u017ce\u0144stwo i pomog\u0105 w formalno\u015bciach lub chocia\u017c pozwol\u0105 nam bez stresu spotyka\u0107 si\u0119 w miejscach publicznych, rozmawia\u0107 przez telefon. Chcia\u0142em cieszy\u0107 si\u0119 mi\u0142o\u015bci\u0105, zar\u0119czy\u0107 si\u0119 i delektowa\u0107 si\u0119 okresem narzecze\u0144stwa. Obieca\u0142 si\u0119 zastanowi\u0107. I to jego zastanawianie si\u0119 trwa\u0142o cztery miesi\u0105ce.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Potem us\u0142ysza\u0142em od wuja Jasmine, \u017ce nie jestem dobrym kandydatem na m\u0119\u017ca. Mieli wobec niej inne plany. Zatka\u0142o mnie. Po tym wszystkim co przeszed\u0142em aby przekona\u0107 ich o mojej szczero\u015bci, po tym jak zwodzili mnie latami, zosta\u0142em odrzucony w ci\u0105gu jednego dnia. Od razu chcia\u0142em wraca\u0107 do Bagdadu. Nie mia\u0142em ju\u017c si\u0142y boksowa\u0107 si\u0119 z ca\u0142\u0105 jej rodzin\u0105 wi\u0119c odpu\u015bci\u0142em. To by\u0142o dla nas trudne. Mieli\u015bmy \u017cal wobec tych, kt\u00f3rzy odebrali nam szans\u0119 by spr\u00f3bowa\u0107 wsp\u00f3lnego \u017cycia. Wr\u00f3ci\u0142em wtedy do domu, spakowa\u0142em si\u0119 i poszed\u0142em od razu spa\u0107.&nbsp;Chcia\u0142em wraca\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Nast\u0119pnego dnia obudzi\u0142em si\u0119 o sz\u00f3stej i zacz\u0105\u0142em szykowa\u0107 do wyjazdu. Nagle wszed\u0142 m\u00f3j kolega. Powiedzia\u0142, \u017ce Jasmine czeka na mnie na dole. Mia\u0142a ze sob\u0105 wi\u0119ksza torb\u0119 podr\u0119czn\u0105. Nie chcia\u0142a \u017ceby kto\u015b decydowa\u0142 za ni\u0105 o jej przysz\u0142o\u015bci. Spakowa\u0142a najpotrzebniejsze rzeczy, zabra\u0142a sw\u00f3j paszport i by\u0142a gotowa uciec ze mn\u0105. Poszli\u015bmy na g\u00f3r\u0119. Musia\u0142em chwil\u0119 si\u0119 nad tym zastanowi\u0107. Gdybym wyjecha\u0142 sam oznacza\u0142oby to, \u017ce mia\u0142em szans\u0119 zmieni\u0107 co\u015b w \u017cyciu, ale nie podj\u0105\u0142em ryzyka. Wszystko na marne. Je\u015bli j\u0105 st\u0105d zabior\u0119, uciekniemy to dojdzie do skandalu co mog\u0142oby si\u0119 dla nas sko\u0144czy\u0107 nawet \u015bmierci\u0105. Oczywi\u015bcie wybra\u0142em wyj\u015bcie ekstremalne. Kupili\u015bmy bilety do Damaszku z mi\u0119dzyl\u0105dowaniem w Ankarze. Doskonale pami\u0119tam jak na \u015brodku autostrady w drodze na lotnisko zepsu\u0142a si\u0119 nasza taks\u00f3wka doprowadzaj\u0105c nas na skraj paniki. Tak jakby los na ka\u017cdym kroku stara\u0142 nam si\u0119 udowodni\u0107, \u017ce to si\u0119 nie uda. Dojechali\u015bmy jednak i wsiedli\u015bmy na pok\u0142ad samolotu.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wa\u017cne jest to, \u017ce kiedy w Iraku wybuch\u0142a wojna jedynym krajem, kt\u00f3ry otworzy\u0142 dla nas swoje granice by\u0142\u0105 Syria. W Damaszku mieszka\u0142a przewa\u017caj\u0105ca cz\u0119\u015b\u0107 rodziny Jasmine od strony jej ojca. A ja wybra\u0142em Damaszek poniewa\u017c nie mog\u0142em dosta\u0107 wizy do \u017cadnego innego kraju. W tamtym czasie by\u0142 tam te\u017c m\u00f3j ojciec, siedem moich ciotek, i niezliczona ilo\u015b\u0107 kuzyn\u00f3w. Wszyscy oczywi\u015bcie mieszkali w jednym s\u0105siedztwie. By\u0142y to nowe osiedla stworzone specjalnie dla irakijskich uchod\u017ac\u00f3w. Ma\u0142e, g\u0119sto zaludnione. Zbudowane by rozbucha\u0107 lokaln\u0105 gospodark\u0119. Irakijczycy ch\u0119tnie wydawali tam swoje pieni\u0105dze.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wyl\u0105dowali\u015bmy. Najbardziej ba\u0142em si\u0119 spotkania z wujkiem Jasemine, kt\u00f3ry kiedy byli\u015bmy nastolatkami, potrafi\u0142 nawet poszczu\u0107 mnie swoim policyjnym psem. Do dzisiaj mam l\u0119k przed psami. Nawet ma\u0142ymi. Z\u0142apali\u015bmy taks\u00f3wk\u0119. Skierowali\u015bmy si\u0119 do centrum. W\u0142\u0105czy\u0142em telefon. Od razu zadzwoni\u0142 m\u00f3j brat dopytuj\u0105c gdzie do cholery jestem. Kaza\u0142 mi natychmiast do nich przyjecha\u0107. Wszyscy ju\u017c wiedzieli. Kiedy dojechali\u015bmy przywita\u0142 nas t\u0142um gapi\u00f3w. Oczywi\u015bcie wszyscy byli ze mn\u0105 spokrewnieni. Pierwsze co zrobi\u0142 m\u00f3j ojciec to zabra\u0142 nam paszporty. Mama zna\u0142a skrawki tej historii, ale tata nie mia\u0142 o niczym poj\u0119cia. Wszystko mu opowiedzieli\u015bmy. Nie byli\u015bmy ma\u0142\u017ce\u0144stwem wi\u0119c Jasmine musia\u0142a zatrzyma\u0107 si\u0119 u swoich krewnych, a ja zosta\u0142em z tat\u0105. Mieli\u015bmy spotka\u0107 si\u0119 rano i wsp\u00f3lnie pomy\u015ble\u0107 co dalej.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jej ojciec przylecia\u0142 do Damaszku nast\u0119pnego dnia. Na nasze spotkanie tata zabra\u0142 kilkunastoosobow\u0105 obstaw\u0119. U nas swoj\u0105 klas\u0119 i szacunek okazujesz je\u015bli na tego typu rozmowy wybierasz si\u0119 w licznej grupie krewnych. Widok by\u0142 spektakularny, tuziny facet\u00f3w, du\u017ce samochody. Dojechali\u015bmy na miejsce. Ojciec Jasmine doskonale si\u0119 do tego spotkania przygotowa\u0142. Pokaza\u0142 drug\u0105 twarz. Przes\u0142odzony, uprzejmy u\u015bpi\u0142 czujno\u015b\u0107 mojej rodziny. Nazwa\u0142 mnie swoim przysz\u0142ym zi\u0119ciem, pyta\u0142 co s\u0142ycha\u0107, udawa\u0142 trosk\u0119. M\u00f3j ojciec, kuzyni byli zachwyceni. Facet sprytnie kontrolowa\u0142 rozmow\u0119. Wiedzia\u0142 dobrze, \u017ce wed\u0142ug tradycji nie mam prawa g\u0142osu. Nie mog\u0142em obna\u017cy\u0107 jego dwulicowo\u015bci. Przytakiwa\u0142 m\u00f3wi\u0105c, \u017ce od pocz\u0105tku \u017ale rozumia\u0142em jego intencje i on docenia ci\u0119\u017ck\u0105 drog\u0119 pe\u0142n\u0105 wyrzecze\u0144 jak\u0105 przeszed\u0142em by by\u0107 z jego c\u00f3rk\u0105. Nagle akceptowa\u0142 mnie jako swojego przysz\u0142ego zi\u0119cia. Spojrza\u0142em na ojca i kuzyn\u00f3w. Zmi\u0119kli.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ustalili, \u017ce ojciec Jasmine zatrzyma si\u0119 u swojego brata i jutro o tej samej porze ta sama reprezentacja mo\u017ce przyjecha\u0107 i oficjalnie poprosi\u0107 o r\u0119k\u0119 Jasmine oraz o odst\u0119pstwo od tradycji w obliczu wyj\u0105tkowej sytuacji. Omin\u0119li\u015bmy najwa\u017cniejszy etap czyli rozmow\u0119 naszych matek. Od tego nale\u017ca\u0142o zacz\u0105\u0107. Bez tego nie by\u0142o szansy na realizacj\u0119 umowy bez wzgl\u0119du na ilo\u015b\u0107 obstawy i sk\u0142adane obietnice. Mieli\u015bmy rozmawia\u0107 i zorganizowa\u0107 przedzar\u0119czynow\u0105 imprez\u0119 dla krewnych. Potem w\u0142a\u015bciw\u0105 imprez\u0119 zar\u0119czynow\u0105 dla najbli\u017cszej rodziny. W najdrobniejszych szczeg\u00f3\u0142ach zaplanowa\u0142 ca\u0142\u0105 rozmow\u0119. Poci\u0105ga\u0142 za wszystkie sznurki. Na koniec po wyg\u0142oszeniu p\u0142omiennej przemowy o tym jak nasze rodziny ju\u017c wkr\u00f3tce po\u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 w jedno\u015b\u0107 powiedzia\u0142, \u017ce nie ma ju\u017c \u017cadnych wymaga\u0144 czy oczekiwa\u0144 poza jednym. Obop\u00f3lnym zaufaniem, a jak budowa\u0107 zaufanie w sytuacji kiedy m\u00f3j ojciec przetrzymuje paszport jego c\u00f3rki. A co zrobi\u0142 m\u00f3j ojciec? Oczywi\u015bcie natychmiast mu ten paszport zwr\u00f3ci\u0142. Jego honor zosta\u0142 zakwestionowany w obecno\u015bci m\u0119skiej cz\u0119\u015bci rodziny. Brn\u0119li\u015bmy dalej w rytualne pierdo\u0142y. Kuzyni wyszli. Przyjecha\u0142y moje ciotki. Razem z jej ciotkami pojecha\u0142y do sklepu ze z\u0142otem aby kupi\u0107 dla Jasmine tradycyjny zar\u0119czynowy komplet bibelot\u00f3w. Zarezerwowali\u015bmy lokal na imprez\u0119. Ciotki rano zabra\u0142y Jasmine na zakupy kreacji zar\u0119czynowej. Mia\u0142y wr\u00f3ci\u0107 na obiad, przyszykowa\u0107 si\u0119 i spotka\u0107 si\u0119 nami na miejscu. Ciotki wr\u00f3ci\u0142y do domu, a kiedy pojecha\u0142y po Jasmine nikogo nie by\u0142o. Pusto. Kr\u00f3tka wymiana wiadomo\u015bci. Niby wszystko zgodnie z planem i po prostu przed\u0142u\u017cy\u0142y im si\u0119 przygotowania. To wszystko mia\u0142o jedynie u\u015bpi\u0107 nasz\u0105 czujno\u015b\u0107. Jasmine by\u0142a ju\u017c w drodze na lotnisko. Znikn\u0119\u0142a. Ca\u0142a rodzina zmieni\u0142a numery telefon\u00f3w i adres zamieszkania w Dubaju. By\u0142em na skraju przepa\u015bci, gigantycznej z\u0142o\u015bci. Ja nawet nie mog\u0142em zabra\u0107 g\u0142osu i powiedzie\u0107 jej ojcu co tak naprawd\u0119 my\u015bl\u0119. Poczucie, \u017ce mnie wykorzystywali doprowadza\u0142o mnie do sza\u0142u. Jasmine znikn\u0119\u0142a. Dzisiaj ju\u017c sam nie wiem czy zrobi\u0142em to wszystko dla niej, z mi\u0142o\u015bci czy z uzale\u017cnienia od adrenaliny.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>B.&nbsp;<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Spotykamy si\u0119 z \u017con\u0105 R. w tej samej arabskiej knajpie w Centrum, w kt\u00f3rej zawsze umawiam si\u0119 z R. Siedzi sama przy stoliku spogl\u0105daj\u0105c na telefon. Rozpu\u015bci\u0142a w\u0142osy. Troch\u0119 nieobecna, rozmow\u0119 czasami przerywa zaci\u0105gaj\u0105c si\u0119 fajk\u0105 wodn\u0105. S\u0105 razem jedena\u015bcie lat. Maj\u0105 dw\u00f3jk\u0119 dzieci. Przy stoliku obok grupka m\u0142odych Arab\u00f3w co chwil\u0119 pokrzykuje. B. u\u015bmiecha si\u0119 i m\u00f3wi, \u017ce to typowe. Przyzwyczai\u0142a si\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>B: &#8211; Ja go nie znosi\u0142am jak si\u0119 poznali\u015bmy. To by\u0142o na uczelni. Tak si\u0119 zawsze zakr\u0119ci\u0142 i zamanewrowa\u0142 sytuacj\u0105, \u017ce wkr\u0119ca\u0142 innych w odwalanie za siebie brudnej roboty. Strasznie \u015bci\u0105ga\u0142 na kolokwiach te\u017c. Irytowa\u0142o mnie to. Po zaj\u0119ciach spotykali\u015bmy si\u0119 cz\u0119sto w wi\u0119kszej grupie w domu u kogo\u015b. Ogarnia\u0142o si\u0119 przez noc projekt czy prezentacj\u0119 na nast\u0119pny dzie\u0144. Kiedy\u015b stali\u015bmy w kuchni i R. popatrzy\u0142 si\u0119 na mnie i powiedzia\u0142, \u017ce zostan\u0119 jego \u017con\u0105. Wyobra\u017casz sobie? A ja mia\u0142am wtedy faceta ju\u017c. Spotyka\u0142am si\u0119 z takim Nigeryjczykiem. No i jako\u015b tak wysz\u0142o widzisz, \u017ce jak powiedzia\u0142 tak zrobi\u0142. Zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 spotyka\u0107 i z czasem si\u0119 przekona\u0142am do niego. Jak kto\u015b si\u0119 mnie pyta\u0142 czy si\u0119 nie boj\u0119 bo inna kultura to ja w og\u00f3le nie rozumia\u0142am o co chodzi. Kompletnie o tym nie my\u015bla\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>B: Jak R. dzwoni do koleg\u00f3w z Bagdadu to wychodz\u0119 z pokoju tak si\u0119 do siebie wydzieraj\u0105. Kiedy\u015b my\u015bla\u0142am, \u017ce on si\u0119 k\u0142\u00f3ci z kim\u015b przez telefon co chwil\u0119, ale oni tak maj\u0105, tak rozmawiaj\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wiesz jak on si\u0119 zap\u0119tli w swoich my\u015blach to bywa nie do wytrzymania. Ja wtedy si\u0119 go boj\u0119 czasami. Ostatnio mu powiedzia\u0142am, \u017ce jak znowu z\u0142apie t\u0105 faz\u0119 to ja prosz\u0119, \u017ceby sobie wyjecha\u0142 na kilka dni i po prostu wr\u00f3ci\u0142 jak ju\u017c wszystko sobie w g\u0142owie u\u0142o\u017cy. Jak ma jakie\u015b swoje intensywne przemy\u015blenia to potrafi mnie w tej sprawie obudzi\u0107 w \u015brodku nocy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jak pozna\u0142am jego ojca i potem jeszcze kilka razy si\u0119 widywali\u015bmy przy r\u00f3\u017cnych okazjach to mia\u0142am wra\u017cenie, \u017ce jest dwubiegunowy. Potrafi\u0142 by\u0107 dusz\u0105 towarzystwa i zabawia\u0107 wszystkich dooko\u0142a, a nast\u0119pnego dnia ju\u017c od\u0142\u0105czony od wszystkich i przy okazji te\u017c od w\u0142asnych emocji przesiadywa\u0142 ca\u0142y dzie\u0144 w fotelu z telefonem. Dziwny cz\u0142owiek naprawd\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>TERROR<\/strong><br>R. m\u00f3wi du\u017co. W skupieniu. Czasami za cicho jakby celowo chc\u0105c zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na ka\u017cde s\u0142owo. Niecz\u0119sto zwierza si\u0119 ze swojej przesz\u0142o\u015bci innym. M\u00f3wi, \u017ce ludzie nie dowierzaj\u0105, \u017ce po takich przej\u015bciach mo\u017cna jeszcze normalnie funkcjonowa\u0107. Boj\u0105 si\u0119 i nie dopytuj\u0105. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Zostali\u015bmy kiedy\u015b odurzeni w domu. Ca\u0142a rodzina. By\u0142y przerwy w dostawach pr\u0105du. Korzystali\u015bmy z generator\u00f3w. Latem generatory nie wyrabia\u0142y z trzema czy czterema klimatyzatorami jednocze\u015bnie. Spali\u015bmy podzieleni na dwa pokoje. Z\u0142odzieje wpu\u015bcili jaki\u015b \u015brodek odurzaj\u0105cy do naszej wentylacji.&nbsp;Ja wtedy zaczyna\u0142em z si\u0142owni\u0105. U\u017cywa\u0142em steryd\u00f3w. Chcia\u0142em by\u0107 wielki, silny. Mia\u0142em jakie\u015b dwadzie\u015bcia jeden lat. Chcia\u0142em dobrze wygl\u0105da\u0107, zbudowa\u0107 mi\u0119\u015bnie. Obr\u00f3ci\u0142o si\u0119 to przeciwko mnie. Zabrali si\u0119 najpierw za mnie, bo by\u0142em najwi\u0119kszy i najstarszy. Tak obwi\u0105zali mi nadgarstki i d\u0142onie, \u017ce gdybym tylko pr\u00f3bowa\u0142 si\u0119 wydosta\u0107 natychmiast po\u0142ama\u0142bym sobie ma\u0142e palce. Wiedzieli co robi\u0105.&nbsp; Ci\u0105gn\u0119li mnie z pokoju do pokoju. Kazali otwiera\u0107 wszystkie drzwi i pokazywa\u0107 im gdzie mamy pochowane jakie\u015b cenne rzeczy. Musia\u0142em im wszystko odda\u0107. Zabrali nawet kieszonkowe moich m\u0142odszych braci, ca\u0142e z\u0142oto mojej mamy. Wszystko. Ale ci\u0105gle by\u0142o im ma\u0142o. Postanowili jeszcze wystraszy\u0107 matk\u0119. Zabrali mnie i j\u0105 do innego pokoju. Chcieli mnie porazi\u0107 pr\u0105dem z kabla od odkurzacza. Krzyczeli, \u017ce matka ma im powiedzie\u0107 czy mamy w domu co\u015b jeszcze. W ko\u0144cu odpu\u015bcili. Akurat w tym pokoju nie by\u0142o pr\u0105du i uciekli.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Okradli kilka dom\u00f3w w okolicy wi\u0119c za du\u017co \u015bwiadk\u00f3w i dowod\u00f3w. Troch\u0119 zjebali spraw\u0119. Pami\u0119ta\u0142em, \u017ce jeden z nich mia\u0142 na przedramieniu tatua\u017c \u201eHussein\u201d. Hussein by\u0142 kuzynem Mahometa. By\u0142 wa\u017cn\u0105 postaci\u0105 dla Szyit\u00f3w. To by\u0142o jedyne co zapami\u0119ta\u0142em. Poza tym mieli maski i byli ubrani w wojskowe ciuchy. Tu\u017c po tym wszystkim z\u0142o\u017cy\u0142em zeznania na policji aby mogli zacz\u0105\u0107 poszukiwania. Zadzwonili do mnie. Tzn. zadzwonili do taty, a on zadzwoni\u0142 do mnie.<\/p>\n\n\n\n<p>I co wtedy sobie przypomnia\u0142em? Dzie\u0144 kiedy ojciec zabra\u0142 mnie do Abu Ghraib. My\u015bla\u0142em, \u017ce przed nami ten sam scenariusz. Dotarli\u015bmy na posterunek. Oficer przyprowadzi\u0142 podejrzanych do jednego pomieszczenia. Ze wzgl\u0119du na maski, kt\u00f3re wtedy mieli nie by\u0142bym w stanie rozpozna\u0107 ich po twarzy. Odkryli im przedramiona. Powiedzieli, \u017ce teraz te\u017c zakryj\u0105 im twarze i wystarczy, \u017ce wska\u017c\u0119 im typa je\u015bli go rozpoznam. Dla utrzymania poufno\u015bci ca\u0142y by\u0142em zakryty zas\u0142on\u0105, zosta\u0142a tylko szpara na oczy. Tamten sta\u0142 po\u015brodku. Wiem, \u017ce to g\u0142upie. Nie rozumiem co mi si\u0119 wtedy sta\u0142o. Zobaczy\u0142em go, sta\u0142em bardzo blisko. Przywali\u0142em mu z ba\u0144ki. Z\u0142ama\u0142em mu nos, pola\u0142a si\u0119 krew, a on upad\u0142 na pod\u0142og\u0119. Nie mog\u0142em przesta\u0107 go kopa\u0107. Chcia\u0142em go zabi\u0107. Czu\u0142em, \u017ce ojciec przekaza\u0142 mi si\u0142\u0119 i mog\u0119 wszystko. Zabrali mnie stamt\u0105d. To znowu mi umkn\u0119\u0142o. Nie rozpami\u0119tywa\u0142em tego. Sta\u0142o si\u0119. Sprawa zako\u0144czona. Oddzieli\u0142em si\u0119 od tego.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Po dw\u00f3ch dniach naszych s\u0105siad\u00f3w odwiedzili przedstawiciele jego klanu. Powiedzieli, \u017ce ich syn zostanie poddany egzekucji i zapytali jak\u0105 mamy propozycj\u0119 na rozwi\u0105zanie tego. A przekaz podprogowy by\u0142 taki: To ju\u017c nie czasy Saddama, jeste\u015bmy w stanie dopa\u015b\u0107 \u201ebogate dzieciaki\u201d. Oko za oko. S\u0105siedzi od razu przyszli do nas. Chcieli jako\u015b to rozwi\u0105za\u0107 i wp\u0142yn\u0105\u0107 na proces decyzyjny przed zapadni\u0119ciem ostatecznego wyroku o egzekucji. M\u00f3j tata wtedy akurat ju\u017c nie by\u0142 tak wp\u0142ywowy. Nie pami\u0119tam ca\u0142ej rozmowy. Tata powiedzia\u0142, \u017ce w takim razie sko\u0144czy si\u0119 na wi\u0119zieniu, ale maj\u0105 wszystko odda\u0107. Oddali kas\u0119, ale nie ca\u0142\u0105. Wszyscy przekonywali mojego ojca aby odpu\u015bci\u0142. Dla dobra i spokoju rodziny.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wojna domowa zacz\u0119\u0142a si\u0119 w 2006 roku. Luty, 15 Luty 2006 &#8211; Alkaida wysadzi\u0142a w powietrze jeden z szyickich meczet\u00f3w. To by\u0142 du\u017cy i znacz\u0105cy ruch. Szyici dali jasny sygna\u0142, \u017ce tak by\u0107 nie mo\u017ce i nie odpuszcz\u0105. Przy wsparciu Iranu rekrutowali do dzia\u0142ania ca\u0142\u0105 milicj\u0119. Od pocz\u0105tku by\u0142o zupe\u0142nie jasne, \u017ce to wszystko dzieje si\u0119 przy wsparciu Iranu. Iran chcia\u0142 si\u0119 zem\u015bci\u0107 na Iraku ze wzgl\u0119du na wojn\u0119. Tak\u017ce zgarn\u0119li wszystkich mo\u017cliwych milicjant\u00f3w jacy byli dost\u0119pni i ka\u017cdy dosta\u0142 list\u0119 os\u00f3b do likwidacji. Piloci, wysocy rang\u0105 oficerowie, oficerowie na emeryturach, in\u017cynierowie, wszyscy, kt\u00f3rzy mieli jakikolwiek wp\u0142yw na wydarzenia zwi\u0105zane z wojn\u0105 z Iranem mieli zosta\u0107 wyeliminowani. M\u00f3j tata by\u0142 na tej li\u015bcie. I jak to rozegra\u0142? Dotar\u0142 do najwy\u017cej postawionych w rz\u0105dzie islamist\u00f3w, odegra\u0142 przed nimi sw\u00f3j spektakl ofiary, zmieni\u0142 zupe\u0142nie sw\u00f3j profil i posta\u0107. Nie tylko mu wybaczyli\u2026 zrobili z niego jednego ze swoich. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z tych go\u015bci dorobi\u0142a si\u0119 dopiero po wojnie. Wcze\u015bniej siedzieli w norach i byli bezdomni. Korzystali z rz\u0105dowych benefit\u00f3w itp. Do dzisiaj mamy w rz\u0105dzie wysoko postawionych cwaniak\u00f3w, kt\u00f3rzy dalej pobieraj\u0105 benefity od pa\u0144stw Europejskich gdzie przebywali jako uchod\u017acy w czasie wojny. Zabrali si\u0119 za mojego ojca poniewa\u017c jest \u015bwiat\u0142ym go\u015bciem, du\u017co wie, ma du\u017co kontakt\u00f3w. I og\u00f3lnie doskonale wiedzia\u0142 jak si\u0119 porusza\u0107 w tego typu sytuacjach. Dali mu w ko\u0144cu pe\u0142n\u0105 ochron\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ja kiedy\u015b zosta\u0142em prawie porwany przez szyit\u00f3w. By\u0142em wtedy z kumplem. Jechali\u015bmy samochodem. Milicja nas zatrzyma\u0142a i kazali nam wysi\u0105\u015b\u0107. Powiedzia\u0142em kumplowi, \u017ceby udawa\u0142, \u017ce chcemy wysi\u0105\u015b\u0107 i otworzy\u0142 drzwi. Ja ustawi\u0142em odpowiedni bieg. Poczekali\u015bmy a\u017c si\u0119 kawa\u0142ek odsun\u0105 aby pozwoli\u0107 nam wysi\u0105\u015b\u0107 i wtedy da\u0142em pe\u0142ny gaz. \u015aledzili nas. Ale pojecha\u0142em w kierunku teren\u00f3w, kt\u00f3re by\u0142y patrolowane przez Alkaid\u0119. Kiedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 wojna domowa, rejony gdzie mieszkali\u015bmy by\u0142y ju\u017c zaadaptowane przez Alkaid\u0119. Nikogo konkretnie nie zna\u0142em, ale wiedzia\u0142em, \u017ce tam byli. Za\u0142o\u017cy\u0142em, \u017ce ci, kt\u00f3rzy mnie \u015bledzili domy\u015bl\u0105 si\u0119 i w ko\u0144cu odpuszcz\u0105.&nbsp;Po tym ca\u0142ym dymie chcia\u0142em po prostu odci\u0105\u0107 si\u0119 i wyjecha\u0107 z kumplem na jaki\u015b czas.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Walid to zjebane. Dopiero co sko\u0144czyli\u015bmy studia. Z\u0142apmy kurwa troch\u0119 oddechu i zostawmy na chwil\u0119 ten pierdolnik za nami.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Studiowali\u015bmy razem, podr\u00f3\u017cowali\u015bmy razem, wszystko robili\u015bmy razem. I przez to ca\u0142e g\u00f3wno te\u017c przechodzili\u015bmy razem. Pojechali\u015bmy do Syrii i zostali\u015bmy tam na trzy miesi\u0105ce. Zrobili\u015bmy sobie&nbsp; wakacje.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Dwa dni po tym jak wr\u00f3ci\u0142em kto\u015b zapuka\u0142 do drzwi.<br>&#8211;&nbsp;Dzie\u0144 dobry.&nbsp;Nazywam si\u0119 Bilal. Czy mogliby\u015bmy porozmawia\u0107?&nbsp;<br>&#8211;&nbsp;Tak oczywi\u015bcie&nbsp;<br>&#8211;&nbsp;Jestem nowym gubernatorem regionu &#8211; czyli czyt. jestem z Alkaidy i zarz\u0105dzam tym terenem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jak wr\u00f3ci\u0142em z Syrii rejon gdzie mieszkali\u015bmy sta\u0142 si\u0119 jednym z silniejszych, je\u015bli nie najsilniejszym terenem wp\u0142yw\u00f3w Alkaidy. Bilal zacz\u0105\u0142 dopytywa\u0107 gdzie by\u0142em. Wyt\u0142umaczy\u0142em mu po jakich by\u0142em przej\u015bciach i \u017ce wyjecha\u0142em na jaki\u015b czas do Syrii.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Rozumiem. Ale istnieje teoria, \u017ce wsp\u00f3\u0142pracujesz z Amerykanami &#8211; odpowiedzia\u0142.&nbsp;<br>To funkcjonowa\u0142o tak, \u017ce je\u015bli wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142o si\u0119 z Amerykanami jako np. t\u0142umacz to co trzy miesi\u0105ce wysy\u0142ali Ci\u0119 na wakacje na oko\u0142o dwa tygodnie. Mieli w tym sw\u00f3j cel.<br>&#8211;&nbsp;Czyli nie by\u0142o Ci\u0119 trzy miesi\u0105ce, a teraz pewnie przyjecha\u0142e\u015b na swoje wakacje? &#8211; zapyta\u0142 mnie Bilal.&nbsp;<br>&#8211; Nie, na wakacjach by\u0142em wcze\u015bniej w Syrii.&nbsp;<br>&#8211; Poka\u017c mi sw\u00f3j paszport. &#8211; poprosi\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Przynios\u0142em mu paszport. Mama, ojciec i moi bracia po moim powrocie uprzedzili mnie, \u017ce tak to teraz wygl\u0105da i takich wizyt. mo\u017cna si\u0119 spodziewa\u0107 coraz cz\u0119\u015bciej. Ojca nie by\u0142o. Jak zwykle by\u0142 w trakcie jakiego\u015b wyjazdu biznesowego. Mieszkali\u015bmy razem, ale prawie si\u0119 nie widywali\u015bmy. Dwa dni po przes\u0142uchiwaniu mnie odno\u015bnie wyjazdu do Syrii, studi\u00f3w jakie ko\u0144czy\u0142em&nbsp; i ca\u0142ej mojej przesz\u0142o\u015bci Bilal wr\u00f3ci\u0142 do mnie z decyzj\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211;&nbsp;Czyli ko\u0144czy\u0142e\u015b informatyk\u0119? &#8211; zapyta\u0142.<br>&#8211; Tak<br>&#8211; \u015awietnie. Wyszkolimy Ci\u0119 w sterowaniu i programowaniu przep\u0142ywu rakiet pomi\u0119dzy skonfliktowanymi terytoriami.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Teren operacyjny Alkaidy by\u0142 wtedy zlokalizowany dosy\u0107 centralnie. A teren operacyjny Szyit\u00f3w by\u0142 por\u00f3wnuj\u0105c do Warszawy mniej wi\u0119cej w takiej pozycji jak Bemowo. Pomi\u0119dzy &#8222;Bemowem\u201d, a&nbsp;\u201eCentrum\u201d by\u0142y punkty kontrolne. Nigdy nie by\u0142o wiadomo do ko\u0144ca kto ogarnia\u0142, kt\u00f3re punkty kontrolne. Musia\u0142em mie\u0107 dwa r\u00f3\u017cne dowody. Z dwoma r\u00f3\u017cnymi nazwiskami. Jeden jako sunnicki student. A drugi jako dziennikarz. Szyicki dziennikarz. Za\u0142atwia\u0142o si\u0119 je za \u0142ap\u00f3wk\u0119 u go\u015bcia fa\u0142szuj\u0105cego dokumenty. \u017baden problem. Kiedy zbli\u017ca\u0142em si\u0119 do jakiego\u015b niepewnego rejonu chowa\u0142em jeden z dowod\u00f3w i korzysta\u0142em z tego, kt\u00f3ry by\u0142by dla mnie bezpieczniejszy. Tak si\u0119 je\u017adzi\u0142o na zakupy, na uczelni\u0119, gdziekolwiek poza domem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>No wi\u0119c dosta\u0142em propozycj\u0119 wyszkolenia przez Alkaid\u0119 do nadzorowania rakiet wymierzonych w skonfliktowane z nimi regiony miasta. By\u0142em w zawieszeniu. Oni mnie nie szanta\u017cowali, nie bili nie straszyli w otwarty spos\u00f3b. Zacz\u0119li jedynie pokazywa\u0107 mi do czego s\u0105 zdolni. Etnicznie uwa\u017cali mnie za jednego ze swoich. Ale teraz chcieli abym sta\u0142 si\u0119 jednym z nich operacyjnie. Gdybym by\u0142 szyit\u0105 to zabiliby mnie bez \u017cadnej jebanej dyskusji.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Kt\u00f3rego\u015b dnia wyprowadza\u0142em samoch\u00f3d aby pojecha\u0107 na uczelni\u0119. Jak tylko wyjecha\u0142em z bramy do samochodu wskoczy\u0142 Bilal.&nbsp; Mia\u0142 bro\u0144 z t\u0142umikiem. &#8211;&nbsp;Jedziemy. Trzeba za\u0142atwi\u0107 kolesia z armii. Jest szpiegiem. Mieszka pod tym adresem. Podwie\u017a mnie tam.<br>Zmrozi\u0142o mnie. Ale akurat przeje\u017cd\u017ca\u0142y dwa ameryka\u0144skie patrole. Sp\u0142oszyli go i uciek\u0142.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy\u015b porwali go\u015bcia z innego rewiru, kt\u00f3ry chcia\u0142 si\u0119 przedosta\u0107 na nasze terytorium. Zorientowali si\u0119, \u017ce jest szyit\u0105. Wrzucili go do furgonetki. Przyjechali na nasz\u0105 ulic\u0119, by\u0142a jedn\u0105 z d\u0142u\u017cszych w okolicy. Wyprowadzili go z samochodu. Zastrzelili. Odjechali. Jak si\u0119 widzia\u0142o cia\u0142o na ulicy nikt nie zwraca\u0142 na nie uwagi. Nie dzwoni\u0142o nigdzie, nie sprawdza\u0142o czy ten kto\u015b jednak \u017cyje. Najbezpieczniej by\u0142o zamkn\u0105\u0107 si\u0119 w domu. Lepiej by\u0142o trzyma\u0107 j\u0119zyk za z\u0119bami. Po dw\u00f3ch godzinach kto\u015b przyjecha\u0142. Podni\u00f3s\u0142 cia\u0142o. Umie\u015bci\u0142 pod nim materia\u0142y wybuchowe. Pu\u0142apka zastawiona na Amerykan\u00f3w. Przyjechali i wszystko wybuch\u0142o. Zacz\u0119li strzela\u0107 gdzie popadnie i przeszukiwa\u0107 dom po domu. Weszli te\u017c do nas. Nawet meble kurwa porozrywali. Szukali broni. I to by\u0142y takie nasze scenki dnia codziennego. Widzia\u0142em cia\u0142a na ulicach. Psy w\u0119sz\u0105ce na chodniku w\u015br\u00f3d cia\u0142. S\u0142ysza\u0142em lataj\u0105ce w powietrzu kule i strzelaniny. Jak pyta\u0142em na ulicy co si\u0119 dzieje to s\u0105siedzi odpowiadali: a tak&#8230;tam i tam zabili kilkana\u015bcie os\u00f3b. Dzie\u0144 jak codzie\u0144.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Bilal si\u0119 ju\u017c wi\u0119cej nie pojawi\u0142. M\u00f3j ojciec wyjecha\u0142 do Polski. Dosta\u0142 nowe stanowisko, ochron\u0119 etc. Ale wyjecha\u0142. A ja zosta\u0142em porwany. Odbili mnie i zap\u0142acili okup. Do dzisiaj nie wiem do ko\u0144ca kto sta\u0142 za moim porwaniem. Nie wiem czy Bilal by\u0142 w to zaanga\u017cowany. A oni zachowywali si\u0119 tak samo jak Bilal. Pokazywali mi swoj\u0105 przewag\u0119, ale w do\u015b\u0107 przebieg\u0142y i niedos\u0142owny spos\u00f3b. Wykonywali ustawione telefony i codziennie powtarzali mi: &#8211; Dzisiaj czekamy na decyzj\u0119. Nie wiemy jaka b\u0119dzie ale musisz by\u0107 przygotowany. A poprzez decyzj\u0119 rozumieli rozkaz na zamordowanie mnie. Rano m\u00f3wili, \u017ce nie b\u0119d\u0119 nic jad\u0142 i nie mog\u0119 nic robi\u0107, nawet wsta\u0107. Wieczorem musia\u0142em si\u0119 nas\u0142ucha\u0107 dziwnych d\u017awi\u0119k\u00f3w nieznanego pochodzenia. Potem m\u00f3wili, \u017ce decyzji jeszcze nie ma. A potem rano, \u017ce doszli do porozumienia i trzeba to b\u0119dzie szybko zako\u0144czy\u0107. To wszystko co s\u0142ysza\u0142em, a oni znikali. A potem pojawiali si\u0119 zupe\u0142nie nowi ludzie i zaczynali mnie bi\u0107. Bez s\u0142owa. A potem znowu pojawia\u0142 si\u0119 kto\u015b inny i m\u00f3wi\u0142, \u017ce ju\u017c wszystko ustalone i b\u0119d\u0119 opuszcza\u0142 to miejsce za jakie\u015b dwa dni. A po dw\u00f3ch dniach pojawia\u0142a si\u0119 jaka\u015b nowa wersja i znowu m\u00f3wili, \u017ce mnie zabij\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 cz\u0142onk\u00f3w Alkaidy to byli dawni dzia\u0142acze wywiadu z czas\u00f3w Saddama. Tych ludzi by\u0142o strasznie du\u017co, w miliony to sz\u0142o. I oni byli odrzuceni przez system. \u017badnej emerytury, \u017cadnej pracy. Zostali wykopani ze spo\u0142ecze\u0144stwa. I dzi\u0119ki temu dociera\u0142a do nich Alkaida. Dawali im ochron\u0119, pieni\u0105dze, bro\u0144, wszystko w zamian za ich umiej\u0119tno\u015bci jakie zdobyli w czasie swoich szkole\u0144. A wyszkoleni byli \u015bwietnie.&nbsp;Pytali o ojca, bo to przecie\u017c on by\u0142 ich wyj\u015bciowym celem. Potem okaza\u0142o si\u0119, \u017ce chodzi o kas\u0119. Chcieli te\u017c poprzez ojca dotrze\u0107 do okre\u015blonych os\u00f3b. Czu\u0142em, \u017ce oni mimo wszystko nie mieli od pocz\u0105tku intencji zabicia mnie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jak mnie porwali. Ja ich nie widzia\u0142em. Nie mog\u0142em ich pozna\u0107. S\u0142ysza\u0142em tylko ich g\u0142osy. Na pewno nie by\u0142o w\u015br\u00f3d nich Bilala. Nie wiem jaki by\u0142 jego wp\u0142yw na t\u0119 sytuacj\u0119. Zastawili na mnie pu\u0142apk\u0119. Jecha\u0142em samochodem taty. Zrobili barykad\u0119 na drodze, kt\u00f3r\u0105 musia\u0142em wymin\u0105\u0107 i wtedy to si\u0119 sta\u0142o.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Po porwaniu czu\u0142em, \u017ce wszystkie oczy by\u0142y zwr\u00f3cone na mnie. Powsta\u0142y takie nowe irakijskie jednostki wytrenowane przez USA do walki z terroryzmem. Mieli na celowniku baz\u0119 terroryst\u00f3w w naszym rewirze. By\u0142a mocno chroniona. Zaczyna\u0142o si\u0119 robi\u0107 inaczej. Z tym zabijaniem to by\u0142o ju\u017c nie do pomy\u015blenia. No wyobra\u017a sobie, \u017ce wychodz\u0119, kt\u00f3rego\u015b dnia z matk\u0105 na zakupy. Stoimy w korku. Przed nami samoch\u00f3d. Wychodzi z niego czterech go\u015bci. Ka\u017cdy ma AK47 i zaczynaj\u0105 nakurwia\u0107 w powietrze. To by\u0142y tgz. przeszkadzajki \u017ceby zdekoncentrowa\u0107 wojsko. I jak uwaga si\u0119 skupia\u0142a na nich to w tym czasie w zupe\u0142nie innym miejscu by\u0142a detonacja \u0142adunk\u00f3w wybuchowych. Ca\u0142y czas ta jebana manipulacja.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyjechali po mnie. Irakijczycy. By\u0142o ich troje. Kierowca i dw\u00f3ch oficer\u00f3w. Jeden z nich by\u0142 do\u015b\u0107 wysoko postawiony. Wcze\u015bniej s\u0142ysza\u0142em strasznie g\u0142o\u015bn\u0105 strzelanin\u0119. S\u0105siedzi m\u00f3wili, \u017ce kto\u015b kogo\u015b \u015bledzi\u0142 i zrobi\u0142a si\u0119 jatka na ca\u0142ego i kogo\u015b schwytano. By\u0142a trzecia po po\u0142udniu. 6 godzin p\u00f3\u017aniej akcja u mnie pod domem. Ten oficer by\u0142 bardzo grzeczny, stylowy, wyedukowany i dobrze wytrenowany. Ale my wtedy nie ufali\u015bmy ju\u017c nikomu. Zagra\u017cali nam ludzie, kt\u00f3rzy na pierwszy rzut oka potrafili cz\u0119sto by\u0107 do siebie bardzo podobni i ukrywa\u0107 si\u0119 pod oficjalnymi wojskowymi ciuchami.<br>&#8211;&nbsp;Jak si\u0119 nazywasz?.&nbsp;Czy mo\u017cesz pokaza\u0107 nam sw\u00f3j dow\u00f3d? B\u0119dziesz musia\u0142 z nami pojecha\u0107.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Przecie\u017c mnie dopiero co odbito po tym cholernym porwaniu. Moja mama si\u0119 za\u0142ama\u0142a. A ten kole\u015b do niej podchodzi i m\u00f3wi: &#8211;&nbsp;Mamo. Nie martw si\u0119 o niego. Jest nam potrzebny. To dla naszego wsp\u00f3lnego dobra. Dla s\u0105siedztwa i dla naszej spo\u0142eczno\u015bci. Odprowadz\u0119 go tutaj osobi\u015bcie dzisiaj w nocy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wsadzili mnie do samochodu, przeprosili, \u017ce musz\u0105 zawi\u0105za\u0107 mi oczy i zawie\u017ali do siebie do bazy. A tam mia\u0142em spotkanie z genera\u0142em. No i genera\u0142 powiedzia\u0142 mi tak: &#8211;&nbsp;Jednym podpisem mog\u0119 sprawi\u0107, \u017ce znikniesz. Nikt nie b\u0119dzie wiedzia\u0142 gdzie jeste\u015b. Albo wypuszcz\u0119 Ci\u0119 za trzy godziny.&nbsp;<br>&#8211; Czego ode mnie potrzebujecie?&nbsp;<br>&#8211; Kim jest Bilal? Co o nim wiesz? I jaka jest wasza relacja?&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pr\u00f3bowa\u0142em mu wyt\u0142umaczy\u0107 przez co przeszed\u0142em oraz, \u017ce mu nie ufam. Nie mog\u0119 mu nic powiedzie\u0107 bo mam przeczucie, \u017ce Bilal siedzi obok. &#8211; Ods\u0142o\u0144cie mi oczy, poka\u017ccie si\u0119, a obiecuj\u0119, ze wszystko wam powiem. Nie mam nic do ukrycia. Nie zgodzi\u0142 si\u0119. No i pomy\u015bla\u0142em sobie: Kurwa co mi si\u0119 jeszcze gorszego mo\u017ce przytrafi\u0107? Jak m\u00f3wi, \u017ce mo\u017ce sprawi\u0107, \u017ce znikn\u0119 to kurwa sprawi, \u017ce znikn\u0119. No wi\u0119c powiedzia\u0142em mu wszystko. Wszystko! A on do mnie wtedy. &#8211;&nbsp;To co chcesz go zobaczy\u0107?&nbsp;<br>&#8211; Kogo?&nbsp;<br>&#8211;&nbsp;Bilala<\/p>\n\n\n\n<p>Zdj\u0119li mi opask\u0119 z oczu i zaprowadzili do sali obok. On tam by\u0142. Ta ca\u0142a strzelanina i schwytanie kogo\u015b wcze\u015bniej. Jak my\u015blisz o kogo chodzi\u0142o? No w\u0142a\u015bnie. Kiedy go zobaczy\u0142em. Jego twarz. By\u0142 jak niebieska ba\u0144ka. Od tortur. Mia\u0142 po\u0142amane r\u0119ce. Przetr\u0105cili mu kolana. Po\u0142amali mu palce. By\u0142 tak obola\u0142y, \u017ce co chwil\u0119 mdla\u0142, a oni co chwil\u0119 go budzili. Pogruchotali mu ka\u017cda cholern\u0105 ko\u015b\u0107 jak\u0105 mia\u0142.&nbsp;Zapytali mnie: &#8211; Wiesz co on zrobi\u0142?&nbsp;Jest odpowiedzialny za wszystkie incydenty i morderstwa w rejonie na przestrzeni ostatnich miesi\u0119cy.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wsadzili mnie i Bilala do samochodu i zawie\u017ali do bazy agencji wywiadu, kt\u00f3ra by\u0142a zlokalizowana w zielonej zonie. Ja by\u0142em na siedzeniu, a Bilala wsadzili do baga\u017cnika. S\u0142ysza\u0142em jak j\u0119cza\u0142 z b\u00f3lu. Dojechali\u015bmy. Wszystko to co opowiedzia\u0142em kazali mi opowiedzie\u0107 jeszcze raz oficerowi wywiadu poniewa\u017c musieli zda\u0107 raport Amerykanom. Powiedzieli, \u017ce zatrzymaj\u0105 mnie jeszcze przez dwie godziny, poprosili o moje odciski palc\u00f3w i podpisanie zeznania. Powiedzieli, \u017ce odwioz\u0105 mnie do domu. Zrobili co obiecali. Odwie\u017ali mnie do domu o drugiej nad ranem. Przeprosili moj\u0105 mam\u0119. A na koniec go\u015b\u0107 powiedzia\u0142 mi, \u017ce jestem bezpieczny i ju\u017c o nic nie musz\u0119 si\u0119 martwi\u0107.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Potem by\u0142a ob\u0142awa na przyw\u00f3dc\u00f3w grup terrorystycznych. Zamkni\u0119to ca\u0142y teren wielko\u015bci Ursynowa. Wkroczy\u0142y specjalne si\u0142y ameryka\u0144skie, kt\u00f3re by\u0142y wyszkolone w ostatecznej eliminacji. Mieli zdj\u0119cie, wchodzili, zabijali na miejscu, zabierali cia\u0142o do ci\u0119\u017car\u00f3wki i nast\u0119pny. Zabili ich wtedy oko\u0142o siedemnastu. Reszta uciek\u0142a. Ale byli i tak bezu\u017cyteczni, bo mieli wyprane m\u00f3zgi i bez swoich lider\u00f3w nie znaczyli nic.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Jak to wszystko si\u0119 dzia\u0142o, porwanie, a potem to wszystko. Ojciec by\u0142 w Polsce. Pami\u0119tam, \u017ce chcia\u0142 zebra\u0107 wszystkie dokumenty dotycz\u0105ce moich zezna\u0144. Podzwoni\u0142 po ludziach. Porobi\u0142 kopi\u0119 tego co si\u0119 da\u0142o. Wys\u0142ali mu to do Polski. Jak mnie \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 do Warszawy zabra\u0142 mnie do ABW. Kaza\u0142 mi powiedzie\u0107, \u017ce nie b\u0119d\u0119 potrzebowa\u0142 jakiegokolwiek pa\u0144stwowego wsparcia. Mia\u0142em powiedzie\u0107, \u017ce ojciec si\u0119 mn\u0105 zajmie. I je\u015bli poprosz\u0105 mnie o dowody na to co prze\u017cy\u0142em, (wtedy ka\u017cdy uchod\u017aca twierdzi\u0142, ze by\u0142 porwany i jego rodzina zosta\u0142a zamordowana albo grozi\u0142o im \u015bmiertelne niebezpiecze\u0144stwo- i pewnie tak by\u0142o, ale oni nie&nbsp;mieli takich dowod\u00f3w jak ja) to ja wtedy&nbsp;b\u0119d\u0119 przygotowany. Poprosili o m\u00f3j paszport. Da\u0142em im wi\u0119c paszport i wszystkie kopie moich zezna\u0144, kt\u00f3re pozyska\u0142 m\u00f3j tata. Z miejsca dosta\u0142em pozwolenie na pobyt tymczasowy. Wszyscy inni musieli czeka\u0107 sze\u015b\u0107 miesi\u0119cy. By\u0142em bezpieczny.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>DZIECI<\/strong><br>Siedzimy w kucki w pokoju starszego, czteroletniego synka R. i B. Ma\u0142y pokazuje mi kolekcj\u0119 swoich samochod\u00f3w. B. z mam\u0105 w salonie usypiaj\u0105 najm\u0142odszego. Za chwil\u0119 b\u0119dziemy robi\u0107 live\u2019a na Instagram gdzie R. poka\u017ce jak przygotowa\u0107 Tabbouleh. Oparty o \u015bcian\u0119 nabija lufk\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211;&nbsp;M\u0142ody ostatnio jak poszli\u015bmy na spacer zatrzyma\u0142 si\u0119 przy rowie gdzie pracowa\u0142o kilku robotnik\u00f3w. Zacz\u0105\u0142 im zadawa\u0107 mn\u00f3stwo pyta\u0144. Potem uzna\u0142, \u017ce jest zdecydowanie za gor\u0105co i og\u0142osi\u0142, \u017ce musz\u0105 sobie zrobi\u0107 przerw\u0119. Zaprowadzi\u0142 mnie do sklepu, kaza\u0142 kupi\u0107 ka\u017cdemu po Magnumie. Rozda\u0142 lody, posadzi\u0142 wszystkich na kraw\u0119\u017cniku i kontynuowa\u0142 sw\u00f3j wywiad.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Pokazuje mi zdj\u0119cie w telefonie. Pi\u0119ciu wielkich i doros\u0142ych facet\u00f3w w kaskach i odblaskowych kamizelkach siedzi w rz\u0105dku na kraw\u0119\u017cniku i zajada si\u0119 lodami. A przed nimi jak dyrygent, ma\u0142y ch\u0142opczyk z czupryn\u0105 ciemnych w\u0142os\u00f3w rezolutnie wymachuje palcem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; T. jest otwartym dzieckiem. M\u00f3wi w dw\u00f3ch j\u0119zykach, nie zna granic i kompletnie nie wstydzi si\u0119 codziennie ich prze\u0142amywa\u0107. To ju\u017c jest ma\u0142y obywatel \u015bwiata. Ja by\u0142em zupe\u0142nie inny. Czuj\u0119, \u017ce m\u0142odszy jest moim odzwierciedleniem. Ja ju\u017c to widz\u0119. B\u0119dzie introwertykiem. Jest ci\u0105gle taki zamy\u015blony. Ma kilka miesi\u0119cy, ale czuj\u0119 z nim niewyt\u0142umaczaln\u0105 wi\u0119\u017a i cz\u0119\u015b\u0107 siebie, kt\u00f3ra jest w nim mocno osadzona.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>REFLEKSJA<\/strong><br>Spe\u0142ni\u0142em oczekiwania matki. Mieszkam w Europie, prowadz\u0119 w\u0142asny biznes, mam dw\u00f3ch syn\u00f3w, dobrze wygl\u0105dam. Ludzie mnie szanuj\u0105, licz\u0105 si\u0119 ze mn\u0105, a mama czasami dzwoni poradzi\u0107 si\u0119 w tej czy innej sprawie. Ale ja nigdy nie jestem nasycony i usatysfakcjonowany. Nie wa\u017cne co robi\u0119. Wiem, \u017ce ojciec nigdy nie uzna mnie za r\u00f3wnego sobie cokolwiek bym nie zrobi\u0142.&nbsp;Zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce jestem samolubny, chciwy. Chc\u0119 wszystko dla siebie, nie lubi\u0119 si\u0119 dzieli\u0107. Chc\u0119 to naprawi\u0107. Popracowa\u0107 nad swoj\u0105 agresj\u0105. Jestem bardzo agresywny. Gro\u017cono mi latami, wiele mi odebrano z luf\u0105 niejednokrotnie przyk\u0142adan\u0105 mi do g\u0142owy, cz\u0119sto pr\u00f3bowa\u0142em si\u0119 m\u015bci\u0107 mniej lub bardziej skutecznie. I na koniec dnia to ja mam niesmak. Kiedy czuj\u0119, \u017ce kto\u015b chce mnie wykorzysta\u0107 to dostaj\u0119 sza\u0142u. To zjada mnie od \u015brodka. Nie radz\u0119 sobie z tym. A kiedy to z siebie uwalniam to niestety uderza w tych, kt\u00f3rych kocham. Wy\u0142adowuj\u0119 nerwy na B., na moich znajomych. W biznesie nie mog\u0119 okazywa\u0107 takiej s\u0142abo\u015bci. Ale we mnie si\u0119 gotuje. I agresja staje si\u0119 dla mnie sposobem na komunikacj\u0119. Musz\u0119 pokazywa\u0107 si\u0142\u0119, musz\u0119 pokazywa\u0107, \u017ce jestem gro\u017any. Je\u015bli mnie wspierasz zostaj\u0119 Twoim najlepszym przyjacielem po gr\u00f3b. Je\u015bli pr\u00f3bujesz mnie skrzywdzi\u0107 potraktuj\u0119 Ci\u0119 jak pierdolonego terroryst\u0119. Terroryzm to nie religia, bro\u0144, morderstwa. To bardziej chodzi o odbieranie Ci rzeczy wa\u017cnych: wolno\u015bci, \u015brodk\u00f3w do \u017cycia, czasu, nerw\u00f3w, rodziny. I kiedy jestem w stresuj\u0105cej sytuacji to za ka\u017cdym razem czuj\u0119 si\u0119 jakbym znowu by\u0142 zagro\u017cony przez terroryst\u00f3w. Kto\u015b mnie znowu odurzy, wejdzie mi do domu, b\u0119dzie torturowa\u0142\u2026.<\/p>\n\n\n\n<p>Coraz cz\u0119\u015bciej w moim \u017cyciu przy okazji biznesu jestem zmuszony robi\u0107 rzeczy, kt\u00f3rych nie chc\u0119 robi\u0107. S\u0105 to rzeczy, kt\u00f3re przypominaj\u0105 mi o moim ojcu. I tym jak trzeba lawirowa\u0107, ukrywa\u0107 emocje, planowa\u0107 strategi\u0119. To mnie boli. Nie mam si\u0142y ju\u017c na ci\u0105g\u0142e planowanie wszystkiego. Chc\u0119 robi\u0107 to co mnie cieszy, by\u0107 twarz\u0105 swojej firmy i skupia\u0107 si\u0119 na tych kt\u00f3rzy s\u0105 dla mnie najwa\u017cniejsi. Nie p\u00f3jd\u0119 dalej dop\u00f3ki mu nie przebacz\u0119. Jeszcze nie umiem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Wstajemy i idziemy do kuchni \u017ceby przygotowa\u0107 zapowiedzian\u0105 wcze\u015bniej transmisj\u0119 na \u017cywo na Instagramie. R. zaczyna kr\u0119ci\u0107 si\u0119 nerwowo, zamyka oczy, bierze dwa g\u0142\u0119bokie wdechy. Zaczynam odliczanie. Trzy, dwa, jeden\u2026 Dociera do mnie zapach przypraw i \u015bwie\u017co posiekanej natki, na ekranie telefonu pojawiaj\u0105 si\u0119 setki komentarzy. R. chc\u0105c si\u0119gn\u0105\u0107 po m\u0142ynek&nbsp;odchyla si\u0119 w lew\u0105 stron\u0119. Przypadkowo potr\u0105ca owoc granatu, kt\u00f3ry&nbsp;stacza si\u0119 poza kraw\u0119d\u017a blatu g\u0142ucho uderzaj\u0105c o pod\u0142og\u0119. Z powsta\u0142ej na skutek p\u0119kni\u0119cia szczeliny wycieka powoli&nbsp;g\u0119sta, czerwonofioletowa ciecz.&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Wiesz nie dziwi\u0119 si\u0119, \u017ce R. mi o tym wszystkim nie powiedzia\u0142. Jakbym to wiedzia\u0142a na pocz\u0105tku to raczej nie spotyka\u0142abym si\u0119 z nim.\u200b INTRO&nbsp;Aromat za&#8217;ataru miesza si\u0119 z zapachem daktyli i melasy. Powietrze g\u0119stnieje od unosz\u0105cych si\u0119 z patelni opar\u00f3w. R. powoli uk\u0142ada obok siebie bak\u0142a\u017cany. Pokazuje jak naci\u0105\u0107 sk\u00f3r\u0119 przed pieczeniem. W &hellip; <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":244,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"footnotes":""},"categories":[20],"tags":[],"class_list":["post-1","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-reportaze"],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":147,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1\/revisions\/147"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/244"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.aldonazawada.com\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}